Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2012

Before A Burning Earth

Bez zbędnego pierdolenia o tym, że nie napisałem nic nowego od kilku tygodni, szybkim krokiem przechodzę do znanej szerzej na naszym poletku kapeli, Before A Burning Earth. Nazwa, bez względu na to co pisał na swoją obronę w komentarzu pod jednym z poprzednich postów ktoś z kapeli, nie ma najmniejszego sensu. Przed spłonięciem Ziemi? Przed płonącą Ziemią? Nawet google translate głupieje...Powoływanie się na nazwę utworu innego zespołu ma tyle samo sensu, co wybór Lil' Wayne'a na mistrza ortografii i gramatyki.

sobota, 10 listopada 2012

Ostateczne Poświęcenie

Było już o Drown My Day, to musi być i o tych panach z Poznania...Wiele osób stawia te dwie kapele w ścisłej czołówce naszej rodzimej sceny, czy słusznie?
Jak na kapelę z Polski grają już tak długo, że gdyby nic w tym czasie nie osiągnęli to ze spokojem mogliby spakować manatki i wrócić do czesania grzywek.


Jedna z niewielu kapel na świecie w której spotykają się hipster, emo, dwóch studencore'ów i typ, którego bałbym się spotkać w ciemnej alei. Potencjał beki jest nieziemski. Mimo już chyba 5 lat działalności mają na koncie relatywnie mało nagranej i wydanej muzyki. Epka, singiel i druga epka? Poważnie? Z czego fizycznie można sobie na półce postawić tylko ich ostatni wypust, czyli Aspirations and Endeavours. Nawiasem mówiąc, jeżeli już tak długo pracowali nad tym materiałem, to mogli się bardziej postarać o to, by brzmienie było lepsze. Osobiście zawiodłem się trochę, gdy album się ukazał, bo wyraźnie czegoś temu brzmieniu brakuje (np. mocy jak wspomniał ktoś w komentarzach do poprzednich postów). Słychać tam za to coś, co często wytykam innym kapelom - mianowicie pomysł. Nie ma wypełniaczy i przypadkowych dźwięków, są smaczki, riffy które są zapamiętywalne a także wyśmienite chórki (których jednak nie słyszałem nigdy na żywo).

Abstrahując - czytając historie Poznańskich kapel mam wrażenie, że przeglądam scenariusz Mody na Sukces. TAM KAŻDY Z KAŻDYM GRAŁ. I tak na przykład w wyniku takich konotacji była ponoć jakaś kosa na linii Final Sacrifice - Before A Burning Earth. Nie znam szczegółów, ale wokalista BABE, czyli Bomba był kiedyś wokalistą FS i chyba został wykolegowany ze składu. Takie przynajmniej chodzą ploty w kuluarach...Spekulejszyns masturbejszyns, jak macie więcej szczegółów, to wiecie co macie robić.

Ogólnie rzecz biorąc wszystko byłoby śmiesznie, gdyby nie kilka faktów, takich jak np. to, że Średni jest IMO jednym z najlepszych drummerów na scenie, emo jest stawiany jako wzór dla screamujących i growlujących wokalistów, a gitarzyści i basista robią różne dziwne rzeczy ze swoimi instrumentami, które sprawiają że gęba mi się uśmiecha.

Widziałem FS chyba z 6 razy, przy różnych okazjach. Sam fakt, że chłopaki jeżdżą po Polsce jak pojebani jest godny uznania. Moim zdaniem to, że są tam gdzie są, jest tak jak w przypadku DMD zasługą ich szczerej, ciężkiej pracy. To jest jedna z niewielu kapel, która przed swoim występem zamiast żłopać piwsko, siada z instrumentami i ćwiczy. Czy coś im to daje, to nie wiem, ale na pewno podchodzą do sprawy poważnie. Z każdym koncertem brzmieli dla mnie lepiej. Do tego nie robią jednej bardzo popularnej wśród polcore'owych kapel rzeczy: NIE MĘCZĄ DUPY. Maks 30 minut intensywnego wpierdolu i koniec. Słuchając kapel typu Jenna Eight [*], które  grają godzinnego seta zawierającego 10 kawałków, różniących się tylko nazwą, mam ochotę wyrwać sobie uszy i rzucić nimi w scenę.

Fajnale, tak jak DMD mają na swoim koncie kilka koncertów za granicą. W tym roku pojechali na dłuższą trasę i chyba jako pierwsza kapela z Polski dotarli aż do Rumunii. Chociaż akurat w tym przypadku nie wiem czy jest się czym chwalić...Rumunia, lol.

W każdym razie, reasumując - moim zdaniem Final Sacrifice zawierają 0% polcore'u i kapele, które zastanawiają się co ze sobą począć powinny dokładnie przeanalizować działalność poznaniaków i wyciągnąć wnioski. Nie ukrywam, że jest to jedna z moich ulubionych kapel z Polski. Czekam z niecierpliwością na nowy materiał, bo z tego co słychać w różnych przeciekach z koncertów wrzuconych na Youtube może być zupełnie nowa jakość.

U Rumunów lol

OBY TYLKO ZDĄŻYLI TO NAGRAĆ ZANIM STRACĘ SŁUCH I WYPADNĄ MI ZĘBY.

Gimbus odjeżdża dzisiaj smutny i pusty

- OD